GRANICA ZACIERA SIĘ. Błyszczyk światła rozjaśnia powierzchnię gładkiego zahibernowanego czasu. Krajobraz barwy popielatej, zza horyzontu wyrasta drzewo, którego konary oplatają słońce. Kwiaty w kształcie gwiazdy i myśl w kształcie sumienia. Granica zaciera się... Idziemy trzymając się za ręce, lecz spocone dłonie wyślizgują się raz po raz. Idziemy, a w ustach mamy jagody i słodycz. Idziemy nie idąc, ale płynąc, woda strumieniem żłobi powierzchnię. Pod tamtym drzewem widać domek na kurzej nóżce, wiatr zagląda do jego okien. PO NAS PRZYJDĄ OBCY... Żeby nie zwariować trzeba przestać myśleć - krzyczy piasek. Wszystkie poranki świata zaczynają się tak samo. W s z y s t k i e p o r a n k i ś w i a t a z a c z y n a j ą s i ę t a k s a m o. Ona ma suknię z kamyków, mówi głosem jasnym i spokojnym, wyraźnym i doniosłym:
MORS ULTIMA LINEA RERUM aequo pede pulsat pauperum tabernas regumque turres, etc. etc.
Spokojnie... to tylko wiatrrr.
|